Lep na muchy

Od kiedy zostałem nowym kierownikiem ds. zakupów w mojej firmie, wszystkie kobiety nagle zaczęły mnie traktować zupełnie inaczej. Przecież nie mam napisane na czole „kierownik – wysokie zarobki”, żeby kobieta mogła się przekonać jak dobrą partią jestem i dlaczego warto się ze mną trochę poumawiać.

Zanim zostałem kierownikiem, kierownik ds. zakupów Białystok, swoje kontakty z płcią piękną określiłbym mianem chłodnych. Nigdy nie byłem uważany ani za mężczyznę przystojnego, ani przyciągającego do siebie kobiety. Kobiety mnie lubiły, choć traktowały raczej jak brata czy przyjaciela. Dla żadnej z nich nie stanowiłem materiału na męża czy chłopaka, choć parę razy próbowałem na tym polu dokonać jakichś zwycięstw. Miałem w swoim życiu dwie dziewczyny, jednak z żadną nie czułem się na tyle dobrze, by ten związek jakoś ciągnąć. Również moje partnerki czuły się chyba w związku ze mną dość niepewnie, bo szybko dawały sobie z tym spokój.

Doświadczenia nauczyły mnie, że nie ma co patrzeć na uczucia i sprawy sercowe, a ciężka praca i sukces zawodowy pozwolą mi odciągnąć myśli od niepowodzeń w sprawach prywatnych. Jak się jednak okazało, awans na kierownika nagle otworzył oczy wszystkim moim znajomym i nie-znajomym. Nikomu nie mówiłem o awansie, a jednak kobietom jakoś udało się wyczuć zmianę w moim sposobie zachowanie i w moim stanie konta. Nie będę ukrywał, że wiem, że to właśnie zapach pieniędzy tak bardzo ciągnie kobiety do mojej osoby.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *