Pokierowano moim losem

Kierowanie działem zakupów, w którym pracuję od przeszło 10 lat nie od zawsze było moim marzeniem. Gdy rozpocząłem pracę jako zwykły konsultant byłem przekonany, że za dwa, góra trzy lata zrezygnuję z pracy i zacznę szukać czegoś innego – czegoś, co pozwoli mi pełniej wykorzystać wiedzę zgromadzoną na studiach bankowych. Chciałem pracować w banku, nie w dziale zakupów, jednak jak się okazało los miał dla mnie zupełnie inne plany, które szybko zaczęły ulegać realizacji.

Gdy po czterech latach pracy w zawodzie konsultanta nagle zostałem awansowany na specjalistę ds. zakupów pomyślałem, że skoro nadarza się tak okazja, to nie mogę teraz porzucić pracy i zająć się czymś zupełnie innym. Pracodawca docenił mnie, więc musiałem przynajmniej przez jakiś czas zająć się nowymi obowiązkami. Po uzyskaniu awansu nie wypadało tak od razu z niego zrezygnować – trzeba było się jakoś odwdzięczyć.

W miarę zdobywania doświadczenia w zawodzie specjalisty, zacząłem swą pracę darzyć coraz większą sympatią. Lubiłem swoje obowiązki i ludzi, z którymi współpracowałem. Z czasem przestałem sobie wyobrażać swojego odejścia z firmy, a zacząłem myśleć o awansie. Właśnie wtedy pracodawca jeszcze raz mnie docenił i przydzielił mi stanowisko kierownika, kierownik ds. zakupów Dąbrowa Górnicza. Teraz nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby zmieniać miejsce zatrudnienia.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *