Praca to praca

Niezbyt interesuje mnie życie prywatne moich pracowników i uważam, że w pracy ludzie nie powinni zajmować się niczym innym tylko wypełnianiem swoich zawodowych obowiązków. Moi podwładni świetnie zdają sobie sprawę, że nie tolerują rozmów nie na temat czy jakiegoś plotkowania o sprawach nie związanych z firmą. Nie mam nic przeciwko, żeby moi podwładni spotykali się ze sobą po pracy i rozmawiali na dowolne tematy, natomiast w firmie zabronione są wszelkie prywatne wymiany uwag.

Oczywiście mam świadomość, że gdy nie ma mnie w pobliżu moje zasady są jawnie łamane, bo wiele osób nie potrafi powstrzymać się od rzucenia dwóch czy trzech zdań na temat najnowszych wydarzeń politycznych czy swojego życia prywatnego. Nie mam niestety żadnych dowodów by twierdzić, że faktycznie ktoś pozwala sobie na luźne rozmowy w gronie współpracowników, dlatego nie mogę wyciągnąć z tego żadnych konsekwencji. Gdy ja wchodzę do działu, kierownik ds. zakupów Tarnów, wszyscy zawsze w ciszy pracują nad danym zadaniem lub właśnie rozmawiają przez telefon z jakimś kontrahentem. Nie mam żadnych podstaw by przyczepić się do ich pracy, co mnie nieco irytuje.

Czasem zastanawiam się czy nie powinienem założyć jakieś podsłuchu lub zakraść się kiedyś niepostrzeżenie do działu. Wtedy na pewno udałoby mi się coś podsłuchać, choć nie wiem czy bardzo by mi się to spodobało.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *