Wspólny obiekt westchnień

Od kiedy w naszym dziale zjawiła się nowa pani specjalistka od zaopatrzenia, wszyscy mężczyźni zaczęli wodzić za nią rozmarzonym wzrokiem i robić wszystko, by Marianna zwróciła uwagę właśnie na nich. Swoją drogą nigdy nie przepadałem za imieniem Marianna dopóki nie poznałem naszej nowej koleżanki – od tego momentu uważam, że to jedno z najpiękniejszych imion na świecie, bo ich właścicielka jest przepiękną kobietą.

Wśród najbardziej oddanych wielbicieli Marianny znajdują się różni pracownicy – poczynając od pracowników magazynu, idąc przez pracowników działu zakupów, na kierowniku i dyrektorze kończąc. Wszyscy są pod dużym wrażeniem Marianki i trudno im się dziwić. Dziewczyna naprawdę ma w sobie to coś.

W nieoficjalnych zawodach do serca Marianny prym wiedzie nasz kierownik ds. zakupów Rzeszów, którzy może pozwolić sobie nawet na otwarty flirt, gdyż nie jest związany żadnymi zależnościami, bo nie ma żony. Ma dziecko z jakąś koleżanką ze studiów, jednak nigdy się nie ożenił i zawsze uważał się za typ człowieka, któremu żadna żona do życia niepotrzebna. Od kiedy w firmie pojawiła się Marianka kierownik nagle przestał wygłaszać swoje hymny pochwalne na rzecz singielstwa i zaczął angażować się w relację z Marianną. Jestem pewny, że kierownik wpadł po uszy i zrobi wszystko, by Marianna skusiła się na jego zaloty.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *